|
|
WĘDRÓWKI
PO OKOLICACH MSZANY DOLNEJ
SCHRONISKO PTTK NA LUBONIU
WIELKIM
Powstało
z inicjatywy
Oddziału
Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Rabce.
Jego
wybudowanie
wiązano z
równoczesnym oddaniem do użytku turystów wieży
widokowej. Dzięki zaangażowaniu Oddziału PTT w Rabce,
społeczeństwa uzdrowiska, a także mieszkańców sąsiednich
wsi schronisko powstało w ciągu roku (od czerwca 1930 r. do
sierpnia 1931 r.)
Projekt architektoniczny przygotowali Stanisław
Dunin Borkowski i Jerzy Czoponowski. Otwarcie obiektu nastąpiło 9
sierpnia 1931 r.
Dzięki
kierowniczce
obiektu Karolinie
Kaleciakowej budynek nie został spalony przez Niemców w
czasie wojny.
W 1944 r. schronisko rozpoczęło dalszą działalność
jako jedyne w Beskidzie Wyspowym.
W 1953 r. założono tu stację
Meteorologiczną.
W
1954 r. wykopano studnię. Dzięki
niej schronisko ma własną wodę. Służy ona nadal. W tym samym
roku doprowadzono do schroniska linię telefoniczną.
W 1961 r. stanął
na szczycie Lubonia Wielkiego kilkupiętrowy budynek stacji
przekaźnikowej TV
W 1962 r. do schroniska doprowadzono prąd.
Podczas obchodów 40 –lecia, w sierpniu 1971 r.
schronisku
nadano imię Stanisława Dunin Borkowskiego, wmurowując tablicę
pamiątkową z brązu na ścianie frontowej. Jubileusz 50 – lecia
obchodzono w sierpniu 1981 r. Wzięło w nich udział prawie 2000
osób .
Strona internetowa schroniska na
Luboniu Wielkim - http://lubonwielki.republika.home.htm
schronisko
z 1931 roku
widok
na szczyt Lubonia
stacja
przekażnikowa TVP
Trasa
szlakiem czerwonym : MSZANA
DOLNA - GLISNE - LUBOŃ WIELKI - zobacz
zdjęcia
LUBOGOSZCZ
- 967 m n.p.m.
Jest
to góra położona na
północ od Mszany Dolnej. Na szczyt prowadzi szlak zielony i
czerwony. Najlepsze widoki są na szlaku czerwonym. Szlak biegnie
doliną rzeki Mszanka, a potem pośród pól aż do
lasu.
Największą atrakcją tej góry są wspaniałe wąwozy.
Znajdują się tu lasy bukowe, które porastają cały szczyt
góry. Są one pozostałością po dawnej puszczy karpackiej.
Występują tu dobre warunki do uprawiania narciarstwa biegowego.
Między innymi na szlaku czarnym, który prowadzi z Kasinki
Małej. Pod szczytem znajduje się baza szkoleniowo –
wypoczynkowa
.Można tam przenocować.
droga
na szczyt
baza wypoczynkowa
widoki z Lubogoszczy
Ciekawa trasa to:
SZLAK CZARNY - Z
KASINKI MAŁEJ, POWRÓT
SZLAKIEM CZERWONYM DO MSZANY DOLNEJ
zobacz
album z wyprawy
SZCZEBEL
- 977 m n.p.m.
Najciekawszym szlakiem
prowadzącym z Mszany Dolnej jest szlak czarny. Jest on dość trudny.
Szlak prowadzi w górę, wchodzi w dolinę, gdzie płynie
górski potok. Potem wspinamy się ostro pod górę.
Jest to najtrudniejszy etap na szlaku w całym Beskidzie Wyspowym
.Wspinając się pod górę mijamy sporo kamieni i skał
piaskowca. Z trasy można podziwiać piękne widoki na Mszanę Dolną i
Kasinkę Małą. Na szczycie zobaczymy drewniany krzyż ( jest to mogiła
partyzanta), kapliczkę, ołtarz oraz kamień z tablicą poświęconą
Papieżowi Janowi Pawłowi II. Wrócić możemy zielonym szlakiem
do Lubnia lub na Glisne.
Szczebel
trasa na szczyt
szczyt Szczebla
Moja trasa to:
SZLAK CZARNY-
MSZANA
DOLNA –
SZCZEBEL, - MSZANA DOLNA
zobacz
album
TURBACZ -
1310 mn.p.m.
Turbacz jest
najwyższym
szczytem Gorców (1310 m npm ). Sam wierzchołek to
spłaszczona kopuła pokryta lasem świerkowym. Jeszcze do końca XIX w.
używano błędnej nazwy szczytu - Niedźwiedź. Wzięła się ona z pomyłki
wojskowych kartografów austriackich, którzy nazwę
północnogorczańskiej wsi odnieśli do najwyższego szczytu.
Szczyt Turbacza oznaczony jest kamiennym obeliskiem.
Przechodzi tędy główny szlak beskidzki.
Schronisko
na Turbaczu znajduje się na
skraju polany Wolnica, tworzącej
wraz z rozległą Halą Długą ciąg polan pomiędzy Turbaczem a Kiczorą.
Zbiegają się tu wszystkie ważniejsze trasy turystyczne (8) przecinające
Gorce.
Pierwsze
schronisko w rejonie Turbacza zostało wybudowane
przez Oddział PTT z Nowego Targu na polanie Wisielakówka, w
październiku 1925 r. Był to niewielki drewniany budynek z małą werandą
i pokojami gościnnymi na poddaszu. Przetrwał do listopada 1933 r.,
kiedy spłonął doszczętnie, podpalony przez nieznanych
sprawców. Do budowy drugiego schroniska przystąpiono już w
roku następnym - tym razem na polanie Wolnica. Budowa trwała kilka lat
i przerwała ją II wojna światowa. W czasie okupacji schronisko było
jednak czynne i oprócz goszczenia nielicznych
turystów pełniło przede wszystkim rolę bazy kontaktowej na
szlaku kurierów polskiego ruchu oporu, a nieraz dawało
schronienie działającym w Gorcach oddziałom partyzanckim. Niemcy
otoczyli schronisko w 1943 r., a w listopadzie tegoż roku w czasie walk
z partyzantami zostało ono doszczętnie zniszczone.
Budowę
trzeciego schroniska pod Turbaczem rozpoczęło PTTK w
1953 r. wg projektu Anny Górskiej, jednak oddano go do
użytku dopiero 22 lipca 1958 r. Nadano mu wówczas imię
Władysława Orkana. Jest to duży kamienny budynek o dwóch
prostopadłych skrzydłach, z arkadowym wejściem od strony południowej,
przykryty strzelistym dachem gontowym z mansardami.
Obecnie
schronisko ma ponad 100 miejsc noclegowych w salach 2-, 3-, 4-,
6-, 10-, a nawet 16-osobowych. Na gości czeka też”
apartament”. Do dyspozycji turystów jest jadalnia
i kuchnia serwująca gorące posiłki obiadowe, świetlica,
kawiarenka. Przez cały rok w schronisku dyżuruje ratownik
GOPR, dysponujący łącznością radiową z innymi posterunkami.
NASZA
TRASA: KONINKI
– TURBACZ – KONINKI – SZLAK:
ZIELONY
– CZERWONY
– ZIELONO,
NIEBIESKO,
ŻÓŁTY
–
zobacz zdjęcia.
Z Mszany Dolnej należy
dojechać do Koninek. A tam najlepiej jest skorzystać z wyciągu
krzesełkowego. Wyjedziemy nim z Koninek na grzbiet Tobołowa ( 1000 m ).
Zaoszczędzimy ponad godzinę czasu. Od stacji pójdziemy
zielonym szlakiem przez polanę Tobołową. Zobaczymy tam
panoramę Beskidu Wyspowego. Szlak przechodzi obok Suhory (1000 m). Na
jego szczycie znajduje się obserwatorium astronomiczne. Powstało w 1987
r. dzięki Wyższej Szkole Pedagogicznej z Krakowa. Z Suhory wędrujemy na
Obidowiec. Tam dochodzimy do szlaku czerwonego, który
prowadzi w stronę Starych Wierchów. Szlakiem tym można dojść
na szczyt Turbacza. My wstąpiliśmy na Halę Turbacza, gdzie znajduje się
Szałasowy Ołtarz, a stamtąd szlakiem zielono –
niebiesko - żółtym poszliśmy na szczyt Turbacza.
Wróciliśmy tą samą trasą.
|
|


katalogów
i stron zaprzyjaźnionych

|